Nowa mądrość życiowa.
Otóż dziś stwierdziłam, wracając delikatnie w przeszłość i łącząc parę faktów, że nie są warci Ciebie ci, którzy wyciągają pochopne wnioski odnośnie Ciebie, tworzą plotki i ich słuchają, zrywają kontakt tworząc w swojej wyobraźni krzywy obraz prawdziwego Ciebie. Nawet po kilkuletniej dobrej znajomości, swojego czasu nazywającej się przyjaźnią. Może i kiedyś otworzą oczy, a może nie. Każdy ma prawo do własnej opinii, ale jest ona wartościowa tylko wtedy, gdy została podyktowana samym sobą, a nie usłyszana i podchwycona. Warci Ciebie są najwytrwalsi. I zawsze o tym pamiętaj. Bez względu na to kim jesteś i gdziekolwiek jesteś.
Koniec morałów na dziś. English is waiting for me. Good night.
poniedziałek, 5 listopada 2012
sobota, 20 października 2012
takie tam nocne
Nadzieja. Pojawia się i znika. Można tak powiedzieć. A co jeśli już umarła, a przynajmniej nam się tak wydaje, a potem pod wpływem małej sytuacji zwyczajnie powraca? Nawet wtedy kiedy się ją odrzuca i twierdzi przed samym sobą, że już pogodziło się z obecnym stanem rzeczy oczywiście w tym epizodzie, części czy konkretnym maleńkim wątku życia. Jako ludzie ( tylko i aż) nie mamy wpływu na wszystko- i życie, i nasze reakcje związane z postawieniem nas przed jakąś sytuacją są często nie do przewidzenia.
Dziękuję za uwagę. Dobrej nocy.
PS. 23:23
Dziękuję za uwagę. Dobrej nocy.
PS. 23:23
czwartek, 18 października 2012
masterpiece
Chciałam napisać dziś coś ambitnego, podzielić się znowu kawałkiem siebie. I przez cały dzień przebiegało mi przez głowę parę tematów, o które mogłabym się zaczepić. Przyszedł wieczór, usiadłam przy klawiaturze (okej, leżę na brzuchu) i uświadomiłam sobie, że nie mam kompletnie weny. Także dziś zostawiam piosenkę.
Dla mnie- polski masterpiece. I idealnie wpasowany w tę porę. Dnia, roku, życia.
"za szybą".mp3 :)
Dobranoc.
Dla mnie- polski masterpiece. I idealnie wpasowany w tę porę. Dnia, roku, życia.
"za szybą".mp3 :)
Dobranoc.
sobota, 22 września 2012
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że dawno mnie tu nie było. Nie potrafię nawet podać stuprocentowo prawdziwego i trafionego powodu dlaczego. Nie miałam weny? Ochoty na wakacyjne wieczory przed komputerem? Szukałam sensu gdzieś indziej? Pewnie wszystko z tego po trochu jest prawdą. Nie będę opisywać co się działo, co było okej a co nie, co mnie ruszyło, a co zmieniło przez te wakacje. Może tylko tyle, że klasa maturalna rozpoczęła się z przytupem i zdecydowanie jest teraz od groma roboty. Do końca przyszłego tygodnia trzeba zdać deklarację maturalną, więc wczoraj usiadłam i dziś prawdopodobnie już ostatecznie wybrałam temat na j. polski. To nic, że nawet nie wiem co stanie się ze mną po maturze. "Motyw wędrówki w literaturze i filmie. Omów różne jego wersje w wybranych utworach." połączenie książki i filmu wydało mi się fajne tym bardziej, że od razu dwa rzuciły mi się na myśl. ("Wszystko za życie"2007r., reż Sean Penn oraz "Forrest Gump" 1994r. reż. Robert Zemeckis) Oba filmy bardzo gorąco polecam.
Na koniec znalazłam dziś w papierach wydartą kartkę, starą, z kiedyś napisanym wierszem.
Tak, żeby wczoraj się nie liczyło,
o jutrze się nie myślało,
a istniejącą przyszłość spokojem napełniało.
Postępowanie z rozsądkiem teraźniejszość mieszało.
Tak, by nierozsądnych czynów się nie żałowało,
a to czego zmienić nie można w głowie by nie siedziało.
Zgoda serca z rozumem z czasem zaistniała
i samotność nigdy, ale to nigdy nie zadręczała.
Tym akcentem koniec, idę pisać list z angielskiego.
PS. Ostatnia płyta happysadu jest również godna polecenia. Niekoniecznie poodujący falling in love, ale mimo wszystko ma w sobie coś.
happysad- nie będziem płakać ! potraktujcie to całkiem serio ;)
Z ciepłymi pozdrowieniami tego cholernie zimnego dnia.
Na koniec znalazłam dziś w papierach wydartą kartkę, starą, z kiedyś napisanym wierszem.
Tak, żeby wczoraj się nie liczyło,
o jutrze się nie myślało,
a istniejącą przyszłość spokojem napełniało.
Postępowanie z rozsądkiem teraźniejszość mieszało.
Tak, by nierozsądnych czynów się nie żałowało,
a to czego zmienić nie można w głowie by nie siedziało.
Zgoda serca z rozumem z czasem zaistniała
i samotność nigdy, ale to nigdy nie zadręczała.
Tym akcentem koniec, idę pisać list z angielskiego.
PS. Ostatnia płyta happysadu jest również godna polecenia. Niekoniecznie poodujący falling in love, ale mimo wszystko ma w sobie coś.
happysad- nie będziem płakać ! potraktujcie to całkiem serio ;)
Z ciepłymi pozdrowieniami tego cholernie zimnego dnia.
środa, 18 lipca 2012
"wszystkie porty ukryte we mgle"
W związku ze zbliżającym się rejsem wpadłam ostatnio na genialną szantę, której wcześniej nie znałam. Ale kupiła mnie w 100%. Chyba do niej też mam słabość (najpierw napisałam tekst poniżej)
Stara Kuźnia - Zagubieni żeglarze
"She can't relate to other people. She was always a lonely child." - Amelie
Amelia to moja słabość. kocham ten film z każdej strony. W każdym wersie, każdej scenie. Każdej osobie. i czuję, że będzie motywem przewodnim dzisiejszego wieczoru.
A jak już tak poszło o słabościach, to jasne jest, że każdy je ma. Moją jest też jasne spojrzenie na sytuację i mimo tego, że widzę jak jest to nie potrafię spisać człowieka na straty. Jeśli tylko go znam. i choć odrobinę polubiłam. Po prostu.
Btw. Ale jak powiedziała pewna pani
"A woman without love wilts like a flower without sun." - Newsstand Woman
I dopiero po chwili spojrzałam na ten cytat z innej strony. Kobieta bez miłości. Nie jest powiedziane, że bez miłości do mężczyzny. Że trzeba kochać faceta, żeby być szczęśliwym. I na ten czas myślę, że najprawdziwszym osiągnięciem jest umieć kochać. Kochać to co nas otacza. Kochać poranek, widzieć piękno w porannej kawie, rozmowie z przyjacielem, wieczornym niebie, gwiazdach, mgle, która je przykrywa. i nawet tym cholernych deszczu, który doprowadza mnie do szału. Albo pierścionku za złotówkę z maszyny dla dzieci :)
Także kochajmy <3
czwartek, 5 lipca 2012
waiting for another day
Teoretycznie mam kilka płaszczyzn i materiałów, stron w które mogłabym pójść pisząc jakąś konkretną notatkę. Ale chyba zupełnie nie wiem czego się chwycić (tonący brzytwy się chwyta, a wędrowiec na rozstaju dróg ma już ciężki orzech do zgryzienia). zero głębszej weny. Więc dziś zostawiam tylko piosenkę, która od jakiegoś czasu jest moim hymnem. Przyjęłam ją w 100%. Odcina mnie od wizji ciągłego podporządkowywania się światu, wszystkim i każdemu z osobna. A chyba taka mnie właśnie otacza.
SMiZ - Powodów sto
SMiZ - Powodów sto
sobota, 12 maja 2012
A thousand slowly dying sunsets
Miała ochotę stać się zimna, zrezygnować z ciepła, które podobno według wielu ludzi w sobie nosiła. Sama nigdy temu nie zaprzeczała, bo doszła do wniosku, że może i jest to prawda. Uznała to za zaletę, każdy lubi słońce. Ale w pewnym momencie chyba miała dość. Jak słońce ciągle świeci przez długi czas to nikt go już nie zauważa. A już na pewno nie docenia. Uznała, że to jest wcale nie ułatwia życia(być może niesłusznie, po prostu nie odkryła jeszcze jak dobrze wykorzystać tę cechę), że to może właśnie przez to ciągle w coś się pakuje. Miała poważny plan chłodzący jej duszę. Przypadkiem usłyszała piosenkę...
Piosenkę, którą słyszała nie pierwszy i nie drugi raz. Dobrze ją znała, ale nigdy nie zwróciła uwagi na tekst. Znała jedynie tłumaczenie tytułu, tytuł jak tytuł. Całego tekstu nigdy nie przetłumaczyła na 'swój angielski', ani nawet go nie 'wyguglała'. Teraz też nie szukała tłumaczeń 'mądrych ludzi'. Ale patrzyła na niego. na te małe literki tekst, w tle genialny obrazek, który zawsze przykuwał jej uwagę. Po chwili porzuciła plan chłodzący duszę, plan stania się zimną suką.
'If i had a brain I'd be cold as a stone and rich as a fool that turned out all those good hearts away,' <3
'And if you're homesick, give me your hand and i'll hold it'.
Birdy.
Piosenkę, którą słyszała nie pierwszy i nie drugi raz. Dobrze ją znała, ale nigdy nie zwróciła uwagi na tekst. Znała jedynie tłumaczenie tytułu, tytuł jak tytuł. Całego tekstu nigdy nie przetłumaczyła na 'swój angielski', ani nawet go nie 'wyguglała'. Teraz też nie szukała tłumaczeń 'mądrych ludzi'. Ale patrzyła na niego. na te małe literki tekst, w tle genialny obrazek, który zawsze przykuwał jej uwagę. Po chwili porzuciła plan chłodzący duszę, plan stania się zimną suką.
'If i had a brain I'd be cold as a stone and rich as a fool that turned out all those good hearts away,' <3
'And if you're homesick, give me your hand and i'll hold it'.
Birdy.
czwartek, 22 marca 2012
iście mgliście.
Małe zawirowanie, to przez tę mgłę. Chwilowe zagubienie. Przez nią przymrużyłam też oczy, by zachować siebie.
Do trzech razy sztuka. Zadanie: nie dopuścić za wszelką cenę, by stało się sztuką. Nie może. po prostu. Już nie ma możliwości 'stracenia'. Dwa życia zostały już wykorzystane, jak w podrzędnym teleturnieju. Stracisz trzecie, dziękujemy, do widzenia.
Gubić coś i jednocześnie zbierać coś innego. Po odpowiedzi na pytanie co jest cenniejsze, postanawiam zająć się łataniem kieszeni, by nie więcej gubić, a zbieranie zostawić na później.
song for tonight- Coma- Leszek Żukowski
Do trzech razy sztuka. Zadanie: nie dopuścić za wszelką cenę, by stało się sztuką. Nie może. po prostu. Już nie ma możliwości 'stracenia'. Dwa życia zostały już wykorzystane, jak w podrzędnym teleturnieju. Stracisz trzecie, dziękujemy, do widzenia.
Gubić coś i jednocześnie zbierać coś innego. Po odpowiedzi na pytanie co jest cenniejsze, postanawiam zająć się łataniem kieszeni, by nie więcej gubić, a zbieranie zostawić na później.
song for tonight- Coma- Leszek Żukowski
środa, 29 lutego 2012
Jest taki dzień....
Mamy 29 lutego( łał, kolejna taka data za 4 lata!), środa, słońce powoli ogrzewa termometry, rozświetla widoki za oknem, dorzuca trochę optymizmu do tych szarych dni. Ciasto w piekarniku już wysyła zapachy po całym domu. Takie ciasto zrodzone z tego słońca za oknem, bo to właśnie ono stymuluje dziś do jakiegokolwiek działania.
Prognoza na jutro wg synoptyków: pochmurno, szaro, ok.8 stopni.
Prognoza na jutro creative by me: wyrzucić wszystkie brudy z serducha, zrobić coś optymistycznego, rozświetlić i podgrzać ten dzień:)
Anyway, mała kobieca wiosenna przyjemność - nowe buty na obcasie :) a w słuchawkach 'koniec świata'. joy it!
Prognoza na jutro wg synoptyków: pochmurno, szaro, ok.8 stopni.
Prognoza na jutro creative by me: wyrzucić wszystkie brudy z serducha, zrobić coś optymistycznego, rozświetlić i podgrzać ten dzień:)
Anyway, mała kobieca wiosenna przyjemność - nowe buty na obcasie :) a w słuchawkach 'koniec świata'. joy it!
niedziela, 19 lutego 2012
Jak kamień....
Po małej zmianie bardziej mi pasuje.
Tak jak Ty trzeba martwym być. Nie czuć nic gdy ust dotykasz.
Także piosenka na dziś:
Kasia Kowalska-Świat otępiały.
A marzenie na dziś: Być jak on, martwym, zupełnie bezuczuciowym, twardym, niewzruszonym.
Jak wyrachowana Izabela w "Lalce" Prusa albo Hanna - nieczuła, o zimnym twardym sercu z dwuwersowej fraszki Kochanowskiego. Odrzucające miłość, dopuszczające relacje tylko do twardo ustalonych granic, grające. a mimo to myślę, że szczęśliwe jak na swój świat.
Być jak kamień, a w środku mieć ukryty diament.
Tak jak Ty trzeba martwym być. Nie czuć nic gdy ust dotykasz.
Także piosenka na dziś:
Kasia Kowalska-Świat otępiały.
A marzenie na dziś: Być jak on, martwym, zupełnie bezuczuciowym, twardym, niewzruszonym.
Jak wyrachowana Izabela w "Lalce" Prusa albo Hanna - nieczuła, o zimnym twardym sercu z dwuwersowej fraszki Kochanowskiego. Odrzucające miłość, dopuszczające relacje tylko do twardo ustalonych granic, grające. a mimo to myślę, że szczęśliwe jak na swój świat.
Być jak kamień, a w środku mieć ukryty diament.
sobota, 18 lutego 2012
just happened
Sorry, i don't regret. it just happened.
Przepraszam, nie żałuję. Mimo, że może powinnam.
A podświadomość? Jest moja i choć sama nie wiem co w niej tak naprawdę jest, to mimo wszystko byłabym wdzięczna, gdybyś nie włamywał się do niej jak najlepszy złodziej.
t.a.t.u - don't regret - song for today.
Przyszła pora, by nauczyć się szacunku.
szacunku do siebie
i do miłości.
Przepraszam, nie żałuję. Mimo, że może powinnam.
A podświadomość? Jest moja i choć sama nie wiem co w niej tak naprawdę jest, to mimo wszystko byłabym wdzięczna, gdybyś nie włamywał się do niej jak najlepszy złodziej.
t.a.t.u - don't regret - song for today.
Przyszła pora, by nauczyć się szacunku.
szacunku do siebie
i do miłości.
czwartek, 26 stycznia 2012
zawieszona w bezcelowości zdarzeń
Tyle dni minęło
tyle marzeń,
tylu ludzi przeszło
tyle zdarzeń....
tyle marzeń sennych się nie spełniło tyle dobrych gwiazd ubyło.
Bez idola- Przemijanie
Patrząc na mozaikę do której dołożono kilka ziarenek za dużo, bo będąc mozaiką, chciało się więcej.
Swoją drogą kawa i koc.
tyle marzeń,
tylu ludzi przeszło
tyle zdarzeń....
tyle marzeń sennych się nie spełniło tyle dobrych gwiazd ubyło.
Bez idola- Przemijanie
Patrząc na mozaikę do której dołożono kilka ziarenek za dużo, bo będąc mozaiką, chciało się więcej.
Swoją drogą kawa i koc.
poniedziałek, 16 stycznia 2012
luźno uwiązane myśli
Wśród tylu sfer niezrozumiałych
Wchodzi nagle głośno racjonalizm.
Myśli zdezorientowane zaczynają wariować
Szukając kąta, gdzie mogą się schować.
Racjonalizm usiadł, pomyślał przez chwilę
I postanowił swą mowę wygłosić
by człowiek chcąc nie chcąc
chociaż przez chwilę
miał szansę zrozumieć i sam siebie przeprosić.
Już honor gdzieś przemknął, i twarz swą ukrywa
Bo nie wie czy powinien tu być,
czy to legalne, czy ta głowa czyjaś,
jest godna, by przyjąć go dziś.
Może tu wrócę, wrócę na pewno.
Dajmy tym myślom trochę pobiegać.
Młode, beztroskie, nie w jednej siedzą głowie,
Z czasem zrozumieją, czas im podpowie.
A zaufanie? Przyklękło na chwilę
I za honorem w okno spojrzało
Który na śniegu napisał
że wróci na pewno
byleby chociaż serce na niego czekało.
Wchodzi nagle głośno racjonalizm.
Myśli zdezorientowane zaczynają wariować
Szukając kąta, gdzie mogą się schować.
Racjonalizm usiadł, pomyślał przez chwilę
I postanowił swą mowę wygłosić
by człowiek chcąc nie chcąc
chociaż przez chwilę
miał szansę zrozumieć i sam siebie przeprosić.
Już honor gdzieś przemknął, i twarz swą ukrywa
Bo nie wie czy powinien tu być,
czy to legalne, czy ta głowa czyjaś,
jest godna, by przyjąć go dziś.
Może tu wrócę, wrócę na pewno.
Dajmy tym myślom trochę pobiegać.
Młode, beztroskie, nie w jednej siedzą głowie,
Z czasem zrozumieją, czas im podpowie.
A zaufanie? Przyklękło na chwilę
I za honorem w okno spojrzało
Który na śniegu napisał
że wróci na pewno
byleby chociaż serce na niego czekało.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
