Chciałam napisać dziś coś ambitnego, podzielić się znowu kawałkiem siebie. I przez cały dzień przebiegało mi przez głowę parę tematów, o które mogłabym się zaczepić. Przyszedł wieczór, usiadłam przy klawiaturze (okej, leżę na brzuchu) i uświadomiłam sobie, że nie mam kompletnie weny. Także dziś zostawiam piosenkę.
Dla mnie- polski masterpiece. I idealnie wpasowany w tę porę. Dnia, roku, życia.
"za szybą".mp3 :)
Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz