środa, 24 lutego 2016
Puzzle
Ułóż puzzle. Zobacz, tu jest taki obrazek, a to są elementy, które trzeba połączyć. co może do tego pasować? Proste polecenie, o którego wykonanie prosi się dziecko podczas ćwiczeń. Zaczęłam się zastanawiać jak ja radzę sobie z ułożeniem puzzli. Może niekoniecznie kilku elementów ryby czy myszki miki. Ale gdy obrazek wcale nie jest tai prosty, elementów jest mnóstwo, mają dziwne kształty, w nic się nie chcą połączyć. Generalnie nie mam cierpliwości do puzzli "dla dorosłych", a nawet takich, które mają więcej niż 15 elementów. A jak to przekłada się na życie? Jak to jest z łączeniem ich elementów, wyciąganiem wniosków, układaniem obrazków? A co z niedokończonymi obrazkami, porzuconymi jakoś gdzieś w kącie, gdzie rozrzucone są elementy, których jeszcze się użyło, nie udało się dopasować, bo nie starczyło nam cierpliwości lub z jakicholwiek innych powodów? Wiecie co? Takie niedokończone obrazki, zawsze wracają! Potkniesz się o nieułożone puzzle i życie Co o nich przypomni. W momencie, w którym nawet nie będziesz się spodziewał. A potem takie nieułożone sprawy mogą komplikować teraźniejszość. Dlatego bez znaczenia,jak długo po porzuceniu obrazka życie Ci o nim przypomniało, nie warto zostawiać ich niedokończonych, nawet pomimo strachu, a te niedokończone przyjdzie czas dokończyć. Zawsze. Chyba właśnie przyszedł mój czas, by dokończyć układankę. Zbieram się na odwagę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz