niedziela, 11 września 2011

błękitnoszary ocean niemocy

Czy jakakolwiek potrzeba, może być zaspokojona za wszelką cenę? Wtedy, kiedy nadarzy się jakakolwiek byle jaka sytuacja? Przypadkowa okazja? Myślisz, że zaspokajasz swoją wewnętrzną potrzebę, bo teoretycznie robisz to, co powinieneś zrobić zaspokajając ją. To totalny banał, ale najbanalniejsze przykłady są najlepsze. Masz ochotę na czekoladę, już od jakiegoś czasu. Idziesz do sklepu, kupujesz ją i pochłaniasz w 30 sekund. Czy twoja potrzeba została zaspokojona? Dociera do Ciebie, że nie, to nie to. a patrząc racjonalnie zjadłeś czekoladę, więc powinieneś czuć się lepiej,  inaczej. Nie można bez sensu brnąć i próbować zaspokoić swojej potrzeby w trybie express. To też jak z pociągiem- nawet na express musisz poczekać. A jak nie wytrzymujesz, nadaża się pierwsza okazja, próbujesz zaspokoić potrzebę. a potem budzisz się, że to totalnie nie to. W dodatku z poczuciem winy, że zrobiłeś 'coś niedobrego'. I to nie tak miało być. Bez żadnego plusu. Jedynie z nowym doświadczeniem. Poznania siebie. Kolejnej słabości.
Błękitnoszary ocean niemocy

'People cry not because they are weak. It's because they have been strong for too long'.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz