'Dwa miesiące'. Odpowiedział bez jakiegokolwiek zastanowienia, tonem dokładnie takim jakby mówił co zjadł na śniadanie. A we mnie wszystkie możliwe sprzeczne uczucia rozpoczęły swój taniec. 'No pewnie k u r w a. Szkoda, że nie dwadzieścia. Albo lewo albo prawo kolego. Albo się znamy albo nie. Ustalmy coś.' -myslałam. Jednak oczywiście w rzeczywistości nie wypowiedziałam tych słów, odpowiedziałam coś kompletnie zwyczajnego, nawet nie pamiętam już co.
I teraz kiedy tak sobie myślę o kimś o kim kompletnie myśleć nie powinnam przypomniał mi się fragment książki który brzmiał: "Nie rób ze swojego życia pomnika poświęconego Davidowi czy byłemu mężowi." co można też uznać za "Nie rób ze swojego życia pomnika poświęconego temu czy jakiemukolwiek innemu facetowi". Każdy dzień może stać się takim małym pomnikiem. Jeśli ktoś wdziera się do naszej głowy i nie chce z niej wyjść, każdego dnia tworzymy taki właśnie pomnik. I mimo, że takimi pomnikami wystawione są z pewnością pewne szufladki czy półeczki w naszym życiu, nie jest to powodem do tego, żeby nasze życie stało się jednym wielkim pomnikiem. Życie nie jest warte, żeby stać się pomnikiem, a osoba, której go poświęcamy też nie jest tego warta.
Więc nie róbmy ze swojego życia poświęconych pomników.
Poznajmy się.mp3 <3
"Zmieńmy tak świat, byśmy mogli w nim pozostać"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz