"Gdy na nitce tak cieniutkiej wisi coraz więcej,
czego nawet choćby chciały nie udźwigną ręce."
No nie udźwignęły. Nitka pękła.
Ale czy do powód do poczucia winy? Nie.
Do rozpaczy? Nie.
Trzeba przejść pewną drogę, żeby dojść do celu.
Mimo, że bywa źle.
A ja się uczę na nowo żyć sama ze sobą, muszę się odzwyczaić.
Odzwyczaić od sprawdzania messengera i patrzenia czy jesteś,
Odzwyczaić od codziennego dzień dobry,
Odzwyczaić od dobranoc,
Odzwyczaić od wieczornych telefonów, których w sumie i tak dawno nie było
Odzwyczaić od pisania i dzielenia się z Tobą codziennością i tym jak minął dzień,
Odzwyczaić od gratulacji po treningu,
Odzwyczaić od Twojego głosu,
Odzwyczaić od Twojego dotyku,
Odzwyczaić od Twoich oczu,
Odzwyczaić od Twoich ust,
Odzwyczaić od gestów,
Odzwyczaić od tego, że choć przez chwilę Ci na mnie zależało,
Odzwyczaić od tego, że jesteś obok.
Mimo, że jeszcze przypominają mi się rzeczy, którymi chciałam się z Tobą podzielić, ale nie zdążyłam. Przejdzie. Od niektórych z tych rzeczy już się odzwyczajałam nawet będąc z Tobą, widząc jak się oddalasz. W sumie ostatnie dni były na tyle złe, że zadawałeś sporo ran. Nawet nieświadomie, nie wiedząc kiedy. Mam wrażenie, że decyzja została podjęta wcześniej. Sam jeszcze o tym nie wiedziałeś, ale już ją podjąłeś. Już w pociągu dałeś o niej znać, potem wieczorem, potem w sklepie, potem na plaży, potem znowu w pokoju (bardzo mocno raniąco i wymownie) . Nie było czego zbierać. Bez 'a', nie było szans.
Żeby jeszcze powód był inny. Wiem, wiem, to bardziej złożone.
Trening dojrzałości emocjonalnej wskazany. Ale chyba nie ma czegoś takiego, ktoś ją ma, ktoś inny jeszcze nie, a jeszcze inny nie będzie jej miał nigdy.
Taki jest ten świat, że tak bardzo się od siebie różnimy.
Najpierw myślałam, że "razem możemy przecież pięknie się różnić".
farben lehre- aura
Tak, a to Ty, wiem.
"Bo znów wybieram bycie sam na sam ze sobą, i choć z Tobą to jakbym szedł przez życie sam samotną drogą."
Hans solo- sam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz