poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Logicznie Nielogiczne

Widzę. Widzę kobietę, która była w związku, urodziła córkę. Rozstała się z mężem (chyba był mężem), po latach weszła w związek z innym mężczyzną, pobrali się (oczywiście cywilny), zdecydowali się na dziecko-> a tu bach! trojaczki. Wyobraziłam sobie wtedy jej minę, jak myślała, że będzie miała drugie dziecko, a ma czworo.  Długo nie pracowała, wróciła do pracy. Ale ile ona musiała przeżyć..... Potem widziałam ją w okresie, gdy umierał jej ukochany tata. Ile strachu, bólu, niepewności, zwątpień, łez, złych i dobrych chwil, ile rollercoastreów, zwrotów akcji.

Widzę kobietę, która miała męża i dwójkę dzieci. Szczęśliwy dom. On jednak miał depresję, Popełnił samobósjtwo, rzucił się pod pociąg. Została z dwójką dzieci. Ile siły musiała mieć, żeby stanąć na nogi i móc się dziś śmiać.

Widzę mężczyznę, którego zdradzała (jeszcze nie) żona przed ślubem. Po ślubie ona zaszła w ciążę, po porodzie śmiertelnie zachorowała. Dowiedział się o zdradzie, miał obok siebie malutkie dziecko i umierającą żonę, która go zdradzała. Wyjechał, ale wrócił. Ona przeżyła. Są razem. I budują wszystko cegiełka po cegiełce-od początku. Nie znam obecnie szczegółów, ale dla mnie mimo wszystko jest strongmanem.

Chciałam dla równowagi dać jeszcze jednego mężczyznę, ale mi nie wyszło. Jeszcze jedna kobieta.
Miała męża i dwójkę dzieci. Poszli spać, rano go nie było. Policja, poszukiwania, rozwód (dla jakicholwiek świadczeń samotnej matki, a jak się rozwieść, gdy mąż nie stawia się na rozprawy, bo zniknął - listy gończe, wezwania). Odnaleziony po 15 latach cały i zdrowy, odezwał się na facebooku do jednej z córek że jest jej tatą i chce ją poznać.

Życie pisze takie scenariusze, jakich nigdy nikt by nie wymyślił. Te wszystkie osoby są bohaterami.
I myślę, że nie chodzi o to, by cieszyć się z tego, że ktoś ma gorzej niż my. Kompletnie nie o to chodzi. Ale może warto coś dostrzec. coś docenić. odnaleźć siłę.

Dlaczego miałoby być inaczej, skoro zawsze tak było. Skoro idąć danym schematem kończyło się w taki a nie inny sposób, dlaczego zdecydowałam się wpuścić Cię i pozwolić postępować według Twojego schematu, który przecież znałam. Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych skutków. Przecież to logiczne, że musiało być tak samo jak w innych przypadkach. Przecież nie jestem nadczłowiekiem. Przecież to logiczne, że tak. Skoro tak robisz. Za słaba byłam. Właśnie, po prostu miałam do Ciebie zbyt dużą słabość. Ale dopiero zobaczyłam tą zależność.

"To chyba szansa. Jeśli ktoś modli się o cierpliwość, czy Bóg mu ją daje czy raczej daje szansę na bycie cierpliwym.
Jeśli ktoś modli się o odwagę, Bóg daje mu odwagę, czy raczej szansę, by był odważny.
Jeśli ktoś modli się o to, by rodzina się ze sobą zbliżyła, czy Bóg daje ciepłe uczucia, czy szansę, by się pokochali?" - Evan Wszechmogący.
Analogicznie "Jeśli ktoś modli się o miłość, Bóg daje mu miłość, czy raczej szansę na to, by pokochał"

Organek - Niemiłość

PS. Kurewsko (tak, przeklnę!) boję się powrotu do pracy. Nie dlatego, że mi się nie chce czy coś z tych rzeczy. Dlatego, że bardzo nie lubię nie wiedzieć na czym stoję. Nie lubię zmiany zasad w trakcie gry. Nie lubię, gdy nie wiem czego się ode mnie wymaga. A wiem, że będzie hardcore.
Dziś ostatnie wakacyjne poczucie luskusu u pani Kasi.
Plus kolejne ćwiczenia u drugiej Kasi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz